Wiadomości z Mysłowic

5 sposobów na kłopoty ze spłatą kredytu

  • Dodano: 2017-08-04 09:15

Kredyt hipoteczny to duże zobowiązanie finansowe zaciągane zazwyczaj na 20, a nawet 30 kolejnych lat. Zdarza się, że mimo wysokiej zdolności kredytowej w momencie podpisywania z bankiem umowy, już po kilku latach okazuje się, że nie jesteśmy w stanie mu w danym momencie sprostać. Jak poradzić sobie w takiej sytuacji?

 

Najważniejsze, by w porę zareagować. Dlatego też w chwili, gdy zdamy sobie sprawę, że kryzys finansowy w domowym budżecie jest nieunikniony, zwróćmy się z tym problemem od razu do banku. Będziemy wówczas mogli wynegocjować nowe zasady spłaty kredytu lub nawet jego tymczasowe zawieszenie. Nie bójmy się tego! Bank, w myśl nowej ustawy, która weszła w życie w lipcu 2017 roku, ma wręcz obowiązek współpracować z klientem w razie jego problemów ze spłatą kredytu. Przepisy podają też konkretne możliwości rozwiązanie trudnej sytuacji: wydłużenie okresu spłaty, zmiana wysokości rat oraz zawieszenie kredytu.

 

Wydłużenie okresu spłaty

To rozwiązanie stosowane dość często. Nie będzie ono jednak odpowiednie dla wszystkich, ale tylko dla tych osób, dla których problemem jest wysokość dotychczasowej raty kredytu. Dłuższy czas spłaty to bowiem automatycznie też niższa comiesięczna rata. O ile spadnie jej wysokość? To zależy od tego, o ile kredyt hipoteczny zostanie wydłużony oraz w którym momencie spłacania zdecydujemy się na taką zmianę warunków jego spłacania.

 

Oczywiście, powinniśmy się też liczyć z mniej przyjemnymi skutkami wydłużenia okresu spłaty. Dłuższy czas spłacania to również wyższy koszt kredytu, gdyż wrasta wówczas całkowita kwota odsetek. Im wcześniej zdecydujemy się na takie rozwiązanie, tym więcej ostatecznie będziemy musieli oddać pieniędzy.

 

Zawieszenie kredytu

To rozwiązanie oznacza, najprościej mówiąc, że bank da nam na jakiś czas wolne od kredytu. Takie kredytowe wakacje mogą trwać, w zależności od banku, nawet pół roku. Należy jednak pamiętać, że nie można z tej opcji korzystać zbyt często. Banki zazwyczaj zastrzegają sobie konkretną liczbę takich zawieszeń (czasami jest to zaledwie jeden, maksymalnie dwa, razy w ciągu całego czasu spłacania kredytu). Nie jest to jednak też tak, że w tym czasie nie ponosimy żadnych kosztów. Zawieszeniu ulega bowiem zazwyczaj tylko część kapitałowa, a tę odsetkową i tak musimy zapłacić w terminie. Z tego też powodu to rozwiązanie nie zawsze będzie ratunkiem w finansowych kłopotach. Jeśli zdecydujemy się na nie w początkowym okresie spłacania zadłużenia, wówczas i tak miesięczna opłata będzie dość wysoka. Dzieje się tak dlatego, że pierwsze raty w większej części składają się zawsze z części odsetkowej, a dopiero z czasem przewyższa ją kapitałowa.

Z pewnością jednak zawieszenie kredytu to dobry sposób na podreperowanie domowego budżetu dla tych osób, których kłopoty finansowe są chwilowe i w kolejnych miesiącach spodziewają się zastrzyku gotówki. Tym bardziej, że zawieszona wcześniej kwota spłaty zostanie nam doliczona do kolejnych rat kredytu.

 

Zmiana rodzaju rat

Jeśli kryzys finansowy dopadnie nas w początkowej fazie spłacania kredytu, a zdecydowaliśmy się na tzw. raty malejące, możemy spróbować wynegocjować z bankiem zmianę rodzaju rat. Skutkiem tego jednak będzie też wydłużenie całego okresu spłaty kredytu, a więc również, w ostatecznym rozrachunku, wyższy koszt całkowity kredytu.

 

Kredyt konsolidacyjny

Jeśli natomiast kredyt hipoteczny nie jest jedynym zobowiązaniem finansowym zaciągniętym w banku, warto rozważyć wzięcie kredytu konsolidacyjnego. Banki pozwalają łączyć ze sobą zazwyczaj kredyt hipoteczny, samochodowy, konsumencki, gotówkowy czy spłatę karty kredytowej i limitu na karcie debetowej. Dzięki konsolidacji nie będziemy spłacać kilku różnych, ale jedną niższą ratę. Jednak również w tym przypadku czas spłaty zobowiązań automatycznie się wydłuży oraz wzrośnie całkowita kwota odsetek. Nie mniej jednak na pewno jest to dobry sposób na poratowanie się w przypadku problemów, jak i na uporządkowanie finansów.

 

Rezygnacja z dodatkowych usług

By obniżyć ponoszone co miesiąc koszty związane z kredytem, można też spróbować wynegocjować z bankiem rezygnację z dodatkowych usług. Czasami jest to karta kredytowa, innym razem konto bankowe, za którego obsługę musimy zapłacić, czy dodatkowe ubezpieczenie. Oczywiście, nie będzie to jakaś duża miesięczna oszczędność, nie mniej jednak, patrząc już w skali roku, może okazać się to opłacalne.

 A co jeśli wszystkie sposoby zawiodą, a my wciąż nie będziemy mieli z czego spłacać rat? W myśl nowej ustawy, dostaniemy 6 miesięcy na samodzielną sprzedaż mieszkania, by w ten sposób spłacić zadłużenie. To korzystna zmiana w przepisach, gdyż mieszkania licytowane przez bank, zwykle sprzedawane są za niższą cenę niż w rzeczywistości można za nie uzyskać.

 

Dodaj komentarz

powiadamiaj o odpowiedziach na komentarz.

dodaj mój adres do newslettera.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin portalu.

Rekomendacje