Mysłowice - portal miejski m-ce.pl

Wiadomości z Mysłowic

Relacja z Koniecpola

  • Dodano: 2011-08-16 11:00

Górnik 09 Mysłowice w niedzielne popołudnie zainaugurował sezon IV ligi w Koniecpolu. Tamtejsza Pilica jest pretendentem do awansu, więc każdy kibic kociny nie spodziewał się łatwej przeprawy. Mysłowiczanie niespodziewanie po pierwszej połowie remisowali bezbramkowo, by w drugiej części gry "stanąć w miejscu" i przegrać aż 5:0!

Pierwsza połowa to w miarę wyrównana gra z sytuacjami bramkowymi dla obydwu ekip. Jednak na sytuacjach się skończyło i pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem. Kibice mysłowickiej "zero-dziewiątki" którzy udali się do Koniecpola mogli być zadowoleni bo zdawało się iż ich ulubieńcy na inaugurację sezonu sprawiają miłą niespodziankę. Gra "zero-dziewiątki" mogła się podobać; nie było widać różnicy w potencjale i celach na boisku.

Druga połowa szybko zasmuciła kibiców znad Przemszy. W 51. minucie po ładnej akcji Bartkiewicza i Humskiego został wywalczony rzut rożny. Grający szkoleniowiec Kociny - Tomasz Wolak - nakazał prawie wszystkim piłkarzom pójść w pole karne, co później okazało się błędem, Pilica przejęła piłkę i po szybkiej kontrze Prusko trafił na 1:0. Przy drugiej bramce Prusko powinien podziękować przede wszystkim defensorom Górnika 09. Źle zastawiona pułapka ofsajdowa umożliwiła graczowi Pilicy pokonać bezradnego Godka. Chwilę później mogło być 2:1, lecz po centrze z rzutu wolnego Michała Raka, Tomasz Bartkiewicz z najbliższej odległości trafił prosto w interweniującego bramkarza Pilicy. Bramkarz, szybko wznawiając grę, rozpoczął kontrę, po której trzeciego gola dla gospodarzy zdobył Marcin Kurpios. W sytuacji jeden na jeden technicznie pokonał bezradnego Godka. W 68. minucie faulowany przed polem karnym był Prusko. Ku uciesze koniecpolskich fanów, kapitalnym strzałem popisał się Marcin Kurpios. Było już 4:0. Kocina biła głową w mur, lecz na próżno... Tuż przed ostatnim kwadransem gry katastrofalny błąd piłkarzy Kociny w środku pola (nie pierwszy w tym meczu) wykorzystali piłkarze Pilicy, a dokładnie Prusko. Piłka trafiła do snajpera z Koniecpola, ten ograł Godka i ustrzelił hat-tricka.

Podopieczni Tomasza Wolaka na pewno po tym meczu czują niedosyt i mają świadomość, że tego meczu nie musieli przegrać... Przynajmniej nie tak wysoko. Śmiało można powiedzieć, że "Pilica meczu nie wygrała. Górnik 09 go przegrał". Bowiem wszystkie bramki padały po własnych błędach. Najbliższa szansa na zwycięstwo to już druga kolejka ligowa, w której Kocina zagra z Zagłębiakiem Dąbrowa Górnicza przed własną publicznością.

Pilica Koniecpol 5 : 0 Górnik 09 Mysłowice

Dodaj komentarz

Wyrażam zgodę na publikację postu w formie komentarza zgodnie z obowiązującym Regulaminem.

powiadamiaj o odpowiedziach na komentarz.

dodaj mój adres do newslettera.

Więcej informacji na temat przysługujących Państwu praw zawarliśmy w Polityce Prywatności.