Chwila brawury i skrajna nieodpowiedzialność mogły zakończyć się tragedią
Chwila brawury i skrajna nieodpowiedzialność mogły zakończyć się tragedią. We wrześniu ubiegłego roku w Mysłowicach kierujący samochodem marki BMW, podejmując ryzykowny manewr wyprzedzania „na trzeciego”, stworzył realne zagrożenie dla siebie i innych uczestników ruchu drogowego. Za swoje zachowanie odpowie przed sądem.
Chwila brawury i skrajna nieodpowiedzialność
Wyprzedzanie to jeden z najbardziej niebezpiecznych manewrów wykonywanych przez kierujących pojazdami. Dochodzi do niego w sytuacjach, gdy kierowca decyduje się zmienić pas ruchu na przeciwny, aby ominąć wolniej jadący pojazd. Taki manewr, wykonany bez zachowania szczególnej ostrożności lub w miejscu, w którym jest zabroniony, stwarza realne zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego. W skrajnych przypadkach może doprowadzić do czołowego zderzenia pojazdów, a w konsekwencji do poważnych obrażeń lub utraty życia przez uczestników ruchu.
Do szczególnie groźnego zdarzenia doszło we wrześniu ubiegłego roku w Mysłowicach na ul. Obrzeżnej Północnej. Kierujący pojazdem marki BMW zignorował obowiązujące przepisy oraz podstawowe zasady bezpieczeństwa i nie stosując się do oznakowania poziomego w postaci linii podwójnej ciągłej, podjął manewr wyprzedzania. Swoim zachowaniem stworzył bezpośrednie zagrożenie dla kierującego nadjeżdżającego z przeciwnego kierunku. Tylko dzięki szybkiej i właściwej reakcji innych uczestników ruchu drogowego nie doszło do tragedii. Tak skrajnie ryzykowne i nieodpowiedzialne zachowanie stanowi poważne zagrożenie dla życia i zdrowia wszystkich użytkowników drogi. Wobec kierowcy BMW sporządzono wniosek do sądu o ukaranie.
To jak niebezpieczny jest to manewr, pokazują policyjne statystyki. W ubiegłym roku na śląskich drogach doszło do 643 zdarzeń drogowych, których przyczyną było nieprawidłowe wyprzedzanie. W ich wyniku 69 osób zostało rannych, a 14 poniosło śmierć.
– Apelujemy do wszystkich kierujących o rozwagę i bezwzględne przestrzeganie przepisów ruchu drogowego. Wyprzedzanie jest manewrem dozwolonym wyłącznie w miejscach, gdzie pasy ruchu oddzielone są linią przerywaną i gdzie warunki drogowe pozwalają na jego bezpieczne wykonanie. Zignorowanie oznakowania poziomego, w tym linii podwójnej ciągłej, oznacza nie tylko złamanie przepisów, ale przede wszystkim narażenie życia i zdrowia innych uczestników ruchu. Odpowiedzialna jazda to nie tylko obowiązek wynikający z prawa, lecz także wyraz troski o bezpieczeństwo swoje i innych. Chwila brawury za kierownicą może w ułamku sekundy doprowadzić do tragicznych konsekwencji – czytamy na stronie Śląskiej Policji.

















Dodaj komentarz