Pijany 70-latek uderzył w autobus w Mysłowicach. Miał 1,8 promila
Do groźnie wyglądającej kolizji doszło w piątek około godziny 11.45 na ulicy Katowickiej w Mysłowicach. Policjanci interweniowali po zgłoszeniu dotyczącym zderzenia samochodu dostawczego marki Renault z autobusem miejskim. Jak się okazało, za kierownicą dostawczaka siedział 70-letni mieszkaniec Sosnowca, który był pod wpływem alkoholu.
Kolizja z autobusem na ul. Katowickiej w Mysłowicach
Zgłoszenie o zdarzeniu wpłynęło do dyżurnego mysłowickiej jednostki w piątek, 20 marca, przed południem. Na miejsce skierowano patrol, który potwierdził udział dwóch pojazdów — auta dostawczego oraz autobusu miejskiego.
Sytuacja szybko wzbudziła podejrzenia mundurowych. Policjanci wyczuli od kierowcy Renault silną woń alkoholu, dlatego zdecydowali o przebadaniu go alkomatem.
Badanie wykazało, że 70-letni sprawca kolizji miał w organizmie 1,8 promila alkoholu. Mężczyzna, mimo stanu nietrzeźwości, prowadził pojazd po jednej z głównych ulic miasta, stwarzając poważne zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego.
To kolejny przypadek, który pokazuje, jak niebezpieczne konsekwencje może mieć siadanie za kierownicą po alkoholu — niezależnie od wieku czy doświadczenia kierowcy.
Policjanci zatrzymali 70-latkowi prawo jazdy, a o jego dalszym losie zdecyduje teraz sąd. Mężczyzna będzie musiał odpowiedzieć za swoje zachowanie przed wymiarem sprawiedliwości.
Nietrzeźwi kierowcy to realne zagrożenie
Jazda po alkoholu to jedno z najpoważniejszych wykroczeń i przestępstw drogowych. Nawet niewielka ilość alkoholu wpływa na czas reakcji, ocenę sytuacji i zdolność podejmowania decyzji. W tym przypadku skończyło się na kolizji, ale skutki mogły być znacznie poważniejsze.
Policja po raz kolejny przypomina, że nie ma przyzwolenia na prowadzenie pojazdu po alkoholu. Każdy nietrzeźwy kierowca to realne zagrożenie dla życia i zdrowia innych.


















Dodaj komentarz