Silny wiatr dał się we znaki w Mysłowicach. Strażacy interweniowali ponad 30 razy
Do godziny 21:37 strażacy z terenu Mysłowic interweniowali wczoraj 32 razy. Znaczną część zgłoszeń stanowiły skutki silnego wiatru, który łamał drzewa, zrywał konary i powodował uszkodzenia infrastruktury energetycznej.
Najtrudniejszym zdarzeniem była jednak interwencja w jednym ze sklepów, gdzie u osoby poszkodowanej doszło do nagłego zatrzymania krążenia. Mimo wspólnych działań strażaków i zespołów ratownictwa medycznego, życia tej osoby nie udało się uratować.
Silny wiatr w Mysłowicach. Strażacy usuwali powalone drzewa i konary
Jak przekazali strażacy, spośród 32 interwencji aż 19 zgłoszeń dotyczyło skutków silnego wiatru. Najczęściej chodziło o połamane i powalone drzewa, oderwane konary oraz zerwane kable energetyczne.
Takie zdarzenia mogą stanowić poważne zagrożenie dla mieszkańców, kierowców i pieszych. Powalone drzewa blokują drogi i chodniki, a uszkodzone przewody energetyczne wymagają szczególnej ostrożności oraz szybkiej reakcji odpowiednich służb.
Dramatyczna akcja ratunkowa w sklepie
Równolegle do działań związanych z wichurą strażacy zostali skierowani do zdarzenia medycznego. W jednym ze sklepów doszło do nagłego zatrzymania krążenia u jednej osoby.
Na miejscu strażacy wspólnie z zespołami ratownictwa medycznego prowadzili działania ratujące życie. Niestety, mimo podjętej walki i usilnych starań służb, osoby poszkodowanej nie udało się uratować.
Wszystkie siły PSP i OSP w akcji
W działania na terenie miasta zaangażowane były wszystkie zastępy Państwowej Straży Pożarnej oraz Ochotniczej Straży Pożarnej z Mysłowic. Strażacy pracowali zarówno przy usuwaniu skutków silnego wiatru, jak i przy zdarzeniu medycznym.
Służby przypominają, że podczas silnego wiatru należy zachować szczególną ostrożność. Warto unikać parkowania pod drzewami, nie zbliżać się do zerwanych kabli energetycznych i zgłaszać niebezpieczne sytuacje odpowiednim służbom.













Dodaj komentarz